SPOTKANIA Z ZABYTKAMI
Wrzesień 2006

Od redakcji

Jeśli wakacyjne konkursy miałyby przynieść komuś jeszcze, poza zwycięzcą odbierającym od organizatorów zapowiedzianą nagrodę, jakieś wymierne, np. edukacyjne korzyści - to autorzy zagadki ogłoszonej w upalny poranek 28 lipca br. w "Magazynie Turystycznym" na falach I Programu Polskiego Radia z szansy tej nie skorzystali. Na początek, nie mając znikąd dobrej podpowiedzi, błędnie sformułowali pytanie: "W pobliżu jakiej miejscowości w Górach Świętokrzyskich wydobyto w XVII w. blok skalny zlepieńca, zwanego potocznie marmurem, z którego wykonany został pierwszy trzon Kolumny Zygmunta?". Odpowiedź radiosłuchacza: "Chodzi o Chęciny" była co prawda oczekiwaną, prawidłową odpowiedzią w konkursie, ale błędu zawartego w pytaniu nie wyjaśniła. Do tego wypowiedziane po chwili przez osobę prowadzącą konkurs pełne zachwytu stwierdzenie: "Tak, oczywiście, Chęciny! Ma pan rację. Tę najstarszą kolumnę wykonano z marmuru chęcińskiego" - jeszcze ten błąd pogłębiło. Jedyne zaś co w tej sytuacji można byłoby powiedzieć wszystkim na pocieszenie - to chyba tylko to, że jest to błąd niezwykle trudny do wyplenienia. O co chodzi?

Najstarszy trzon Kolumny Zygmunta - liczący tak samo jak ten dzisiejszy, już trzeci z kolei, 8,5 m długości - nie został wykonany, jak często się przyjmuje (nawet w pracach naukowych i, o zgrozo, na tablicy umieszczonej na zabytku, eksponowanym obecnie w pobliżu Zamku Królewskiego w Warszawie - zob. fot.) z marmuru chęcińskiego, lecz z czerwonego zlepieńca, wydobywanego od setek lat w jednym z kamieniołomów na południowo-zachodnim stoku Czerwonej Góry w pobliżu Chęcin. Dla upamiętnienia faktu, że właśnie stamtąd pochodził monolit przeznaczony na wykonanie z niego trzonu Kolumny Zygmunta, charakterystyczna skała otrzymała regionalną nazwę zlepieńca zygmuntowskiego, a sam kamieniołom - Zygmuntówka. Zlepieniec ten swoje zabarwienie zawdzięcza spoiwu zawierającemu domieszkę intensywnie czerwonej terra rossy, podczas gdy same otoczaki są przeważnie szare. Stosując terminologię używaną przez geologów, należy on do skał osadowych dolnego cechsztynu i z całą pewnością nie ma nic wspólnego z marmurami chęcińskimi. Te bowiem - chociaż także nie mogą być zaliczone do prawdziwych marmurów (tj. skał metamorficznych) - są po prostu okruchami występujących w okolicy żył kalcytowych (wykrystalizowanego węglanu wapnia), tyle że wielobarwnymi i niezwykle efektownymi po oszlifowaniu, ale łatwo wietrzejącymi i kruchymi. Eksploatowano je już w XIII w., m.in. w kamieniołomie na Górze Zelejowej, a współcześnie w łomikach na zboczu niewielkiego wzniesienia Rzepka koło Chęcin. Używane są do wyrobu pamiątkowej galanterii oraz w zdobnictwie architektonicznym, we wnętrzach budynków. Nic więc dziwnego, że trzonu Kolumny Zygmunta, mającego utrzymać ciężki, wysoki na 2,75 m brązowy posąg, wykonać z nich w żaden sposób nie było można. Toteż nie wdając się już w dalsze dyskusje terminologiczne, dobrze byłoby nie tylko poprawić ów napis na tabliczce, ale także gdzie tylko można, także w Polskim Radio, rozgłaszać, że najstarszy człon Kolumny Zygmunta wykonany został ze zlepieńca zygmuntowskiego. Na tym przecież polega popularyzacja wiedzy o zabytkach - nasze najważniejsze zadanie.

A co w numerze? Artykułem, który powinien, jak się wydaje, wzbudzić duże zainteresowanie jest tekst omawiający architektoniczną wizję odbudowywanej ze zniszczeń wojennych Warszawy, z ilustracjami Jana Knothego ("Marzenie o idealnym mieście - Warszawa socrealistyczna", s. 3). Skoro bowiem temat socrealizmu (dyskutowany także w kontekście uznawania bądź nieuznawania budowanych w tym stylu obiektów za zabytkowe) staje się coraz modniejszy i - czy tego chcemy, czy nie - coraz częściej wkracza w nasze codzienne życie, dobrze byłoby przede wszystkim zorientować się, jakie były założenia urbanistyczne i architektoniczne warszawskiego socrealizmu. Warto także polecić artykuły, które przygotowaliśmy pod kątem trzech głównych tematów w obchodzonych w tym miesiącu w Polsce Europejskich Dniach Dziedzictwa - "Tradycje społeczności lokalnych", "Różnorodność kulturowa w regionach" i "Śladami wielkich twórców kultury". Pozostałe artykuły też są interesujące. Miłej lektury!